Polinesian Noni

Produkt wszech czasów

Choroby nowotworowe - rak nerki, rak skóry

Rak nerki

Pani Lila od trzech lat leczyła się z powodu dużego guza na jednej z nerek. Od razu po badaniach w 2000 r. miała propozycję usunięcia nerki oraz terapii chemią. Na własną odpowiedzialność zrezygnowała z oferty i postanowiła poradzić sobie przy pomocy natury. Zastosowała duże ilości Sahrk Aid, C 500, wit. E i beta caroten oraz bezwzględnie Garlic Caps i Nopalin. Po pół roku były widoczne efekty - guz zmniejszał swoją ogromną objętość o ok. 2 mm, jednak lekarz nie mógł uwierzyć, iż Lila jeszcze żyje i nie ma przerzutów. Sytuacja powtórzyła się za kolejne pół roku i tak dalej. Ze względu na problemy z sercem, Pani Lila nie mogła brać już dużych ilości Sahrk Aid i około rok temu zamieniła go na Polinesian Noni. Pani Lila czuje się bardzo dobrze, wciąż pracuje zawodowo i robi kontrolne badania. Oczywiście jej lekarz zawsze jest zdziwiony kiedy ją widzi, a także z podziwem patrzy na powoli, ale sukcesywnie zmniejszającego się guza i brak przerzutów. Do dziś w 2006 roku Lila nie poddała się operacji, ani chemioterapii, żyje dalej ma się całkiem dobrze i jako bioenergoterapeuta i masażystka pomaga ludziom w Łańcucie i okolicy.

Pewien mężczyzna z Łańcuta koło Rzeszowa, miał już wyznaczoną operację na usunięcie nerki z powodu 1,5 cm guza nowotworowego. W tym czasie dowiedział się o leczeniu niekonwencjonalnym i Polinesian Noni. Nie wiedząc dokładnie o co chodzi, zastosował się do leczniczej kuracji. Po tygodniu zgłosił się na badania do szpitala, gdzie miał być wykonany zabieg operacyjny. Ku zdziwieniu lekarzy - guz był mniejszy o ok. 0,5 cm????? Postanowiono wstrzymać się od operacji i co tydzień obserwować pacjenta. Po drugim tygodniu kuracji sokiem Polinesian Noni, z guza został 0,5 cm guz. Zdziwienie lekarzy było duże. Po kolejnym tygodniu kuracji guz "zniknął". Lekarze długo go szukali, ale nie było po nim ani śladu.

I tak jak pisał o działaniu damnacanthal i prokseronina w Noni dr Neil Salomon: "guzy zostają dosłownie "zgładzone". Jest to już kolejny przypadek na takie dosłowne działanie soku Polinesian Noni. Należy jednak pamiętać, iż są guzy rosnące 1 cm przez wiele lat, a inne w pół roku osiągają wielkość grejfuta jak w przypadku Mateusza, opisywanym na naszej stronie.

Piję noni od dwóch lat. Stan mojego zdrowia całkowicie się zmienił. Ból nóg odszedł. Sok też pomógł mojej siostrze w walce z rakiem. Bardzo dziękuję noni.
Ayla T., USA kwiecień 2001

Rak skóry

Pracowałem przez 30 lat jako monter systemów nawadniania pól w gorącym słońcu Florydy. Jestem blondynem i mam jasną skórę, więc w tych warunkach istniało dla mnie duże ryzyko raka skóry. Cztery lata temu zauważałem kilka zmian w niektórych miejscach mojej skroni, więc poszedłem do dermatologa przy Uniwersytecie Południowej Florydy by zrobił biopsje. Wyniki wykazały podstawowe komórki rakowe. Dermatolog "zamrażał" rejony komórek rakowych i znajdował inne obszary , które nazwał "przedrakowe" i także je zamrażał. W styczniu 1999 poznałem sok noni. Gdy zacząłem go pić dowiedziałem się, że może być także używany miejscowo z bardzo dobrymi rezultatami , więc zacząłem stosować go bezpośrednio na mojego raka skóry. Odkąd zacząłem pić sok noni, dermatolog nie znajdował już jakichkolwiek przedrakowych komórek w tych miejscach, w których istniało największe ryzyko z powodu ciągłego wystawiania do słońca! Jednak, podczas mojej ostatniej wizyty, zaglądnął do mojego ucha i zauważał , że głęboko w uchu miałem guz. Umówił mnie natychmiast ze specjalistą , który metodą MOHS, chirurgicznie usuwa podstawowe komórki rakowe. Ponieważ pracuję 40 godzin tygodniowo, więc nie mogłem wziąć wolnego by poddać się operacji i ciągle odkładałem termin na później. Po pewnym czasie zauważałem , że moje ucho krwawiło, zaniepokoiłem się i natychmiast wpisałem na listę do operacji. Metoda MOHS polega na usuwaniu skóry warstwami i jednoczesną analizą w celu uzyskania pewności że wszystkie rakowe komórki zostały usunięte. Wystarczyły dwa cięcia by usunąć to co pozostało z raka w moim uchu. Wracałem co 2 tygodnie na zmianę opatrunku. Każdorazowo gdy zmieniałem opatrunek, dodawałem do opatrunku kilka kropel soku noni i nakładałem to na ranę i to przynosiło mi ulgę. Doktor jednak nie wiedział nic na temat soku noni, obawiał się więc że to przeszkadza w gojeniu się i odradził mi stosowanie soku na ranę. Posłuchałem go. Podczas następnej wizyty stwierdził, że skóra goiła się źle, więc musi zrobić przeszczep skóry. Kiedy wróciłem do niego znów po tygodniu, skóra pod przeszczepem nadal goiła się źle, więc usuwał szwy, przeszczep i następne warstwy skóry. Tym razem powiedział mi abym używał soku noni! W czasie następnej wizyty doktor stwierdził z zaskoczeniem że rana goi się bardzo dobrze i zaplanował kolejna wizytę dopiero za kilka tygodni. W międzyczasie przeczytałem że sok noni jest szybko absorbowany przez skórę i ciągnięty do miejsca które najbardziej go potrzebuje, więc zamiast nakładania soku noni bezpośrednio w moje ucho, teraz eksperymentuję w ten sposób, że nalewam go na bawełniany wacik i przywiązuję tasiemką na zewnątrz ucha obok zoperowanego miejsca. Jak dotąd to wspaniale działa! Oczekuję mojego następnego badania. Wiem że doktor będzie jeszcze bardziej zaskoczony! Dave O., USA 2 wrzesień 2002

Piję sok noni z wielu powodów. Wielką korzyścią dla mnie jest sposób w jaki sok pomaga mi w leczeniu raka skóry. Przez wiele lat odwiedzałem mojego dermatologa co kwartał by usuwał mi podstawowe komórki rakowe płynnym azotem, silnym skórnym kremem (tylko zimą), lub chirurgicznie. Od chwili w której zacząłem pić sok noni, nie potrzebuję jakiejkolwiek operacji a jeżeli pokazuje się nowe miejsce, stosuję sok bezpośrednio na skórę która po kilku zastosowaniach wraca do normalnego stanu. Mój dermatolog jest pod wielkim wrażeniem!
Archie W., CAN 21 kwietnia 2001

W listopadzie 1998, zadzwonił telefon od mojej znajomej z USA. Porozmawialiśmy i w efekcie zamówiłem sok noni przez telefon. Otrzymałem skrzynkę (4 litrowe butelki) butelki. Piłem jedną pełną łyżkę stołową (od zupy) przed posiłkami. Na początku nie bardzo wierzyłem że może mi pomóc ale przecież jest to sok owocowy więc cóż mi szkodziło pić. Oto jaką różnicę sprawił sok w moim organizmie i moim stylu życia. W pierwszy tygodniu poczułem rozluźnienie w moich stawach i żadnego bólu pleców kiedy prowadzę moją taksówkę. Ustało także kłucie - jak szpilkami - w prawej stopie każdego ranka. Rany spowodowane przez raka skóry goiły się szybko. Zadzwoniłem do mojej sponsorki i spytałem "Co jest w tym soku że tak dobrze działa?” Ona śmiała się i odpowiedziała , "Kontynuuj nadal picie soku ze szklanką wody." Tak robiłem. Wróciły mi siły, czuję się i wyglądam dziesięć lat młodziej. Dziękuję za ten produkt. Geoff C., AUS 20 Jul 2003

Przyjaciel zaproponował mi sok noni kiedy otrzymałam pozytywny wynik biopsji na raka skóry na moim nosie. Rak jednak zupełnie minął zanim przyszedł czas zabiegu chirurgicznego.
Maria M., USA 30 czerwca 2000

Zaczęłam pić noni kiedy stan mojego zdrowia bardzo się pogorszył. Dowiedziałam się, że mam guza w gardle, który wywiera nacisk na moje 4. i 5. kręgi. Nie mogłam oddychać nosem. Lekarze chcieli zrobić mi badanie CT. Nie miałam jednak ani ubezpieczenia ani pieniędzy. Kiedyś, kiedy byłam ubezpieczona, nikt nie robił badań CT. Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sok noni. Zaczęłam pić sok i po 3 dniach guz zaczął maleć. Czułam to. Mój twardy kark, którym nie mogłam obracać ponieważ miałam fale bólu, dochodził do siebie. Bóle głowy, których doświadczałam przez dziesięć lat minęły. Bywało że trwały one przez pięć dni i były bardzo bolesne. Nie mam więcej bólu w krzyżu. Ból ręki i palców odszedł po kilku tygodniach. Moje ręce i stopy już nie marzną. Mogę normalnie oddychać i nic mnie nie boli. Noni nie jest kuracją na wszystko, ale może pomagać w wielu dolegliwościach. Mam tyle energii, ile nie miałam odkąd miałam 20 lat. Śpię lepiej. Ustąpiła nadkwasota. Czuję się 99% lepiej. Informuję o tym wszystkich ludzi, z którymi mam do czynienia. Pewnego dnia gdy robiłam badanie piersi odkryłam, że twarde zgrubienie które było dookoła mojej piersi również zniknęły. Pamiętam że kiedy robiłam mammografię, zapytałam technika czy rak boli a on odpowiedział że tylko wtedy kiedy umierasz od niego. Od lat żyłam z bólem ale wierzyłam, że rak nie zacznie się rozwijać. Teraz, gdy skontrolowałam moją pierś okazało się że to już minęło. Wiem że sok noni to usunął. Wiem także , że to noni pomogło usunąć z mojej nerki kamienie. Mój mąż teraz pije noni i obniżyło się korzystnie ciśnienie krwi. Pije to również ponieważ właśnie dowiedział się, że ma kamienie żółciowe. Zawsze będziemy pić noni. Drucilla B., USA 6 marca 2002

powrót
Czy wiesz, że?...

około 90 % procent osób wybiera zakup w cenach klubowych? Wybierając do zapisu POLINESIAN NONI SOK (butelka 946ml) w cenie 173,00 zł , Twoje dodatkowy koszt Twojego członkostwa wyniesie 0,00zł Zobacz katalog czytaj więcej

footer
O Nas
O nas
  1. Gold Palm Menager CaliVita®Int.
  2. Niezależny Dystrybutor CaliVita®Int.
  3. Konsultacje zdrowotne suplementów
  4. Współpraca z nami i CaliVita®International
footer photo photo
O Polinezji
Noni
  • lokalizacja
  • mapa
  • podłoże
  • historia
  • tradycje
photo
footer